Zmiana zachowania – unikanie

Utrzymanie decyzji o abstynencji od nałogowych zachowań seksualnych bez zmiany postępowania nie jest możliwe. Niezależnie od tego, jak silna jest twoja motywacja i jak głębokiego dna doświadczyłeś, jeśli czegoś nie zmienisz w swoim postępowaniu, w końcu nałóg będzie znów nad tobą panował. Jako osoba uzależniona jesteś bezsilny wobec mocy twojego nałogu, musisz więc nauczyć się omijać przeciwnika szerokim łukiem. Bezsilność nie oznacza jednak bezradności, są rzeczy, które możesz zrobić, by złamać moc nałogu nad tobą. Konieczne jest, byś wprowadził w swoje życie zwyczaje, które, z jednej strony, pomogą ci radzić sobie z codziennymi trudnościami, z drugiej strony, będą zajmowały ci czas i odwracały uwagę od uzależnienia. Zmiana sposobu spędzania czasu czy zmiany w zachowaniu nie są głębokimi przemianami psychicznymi, na te jeszcze przyjdzie pora. Ich głównym celem jest zabezpieczenie abstynencji, a ich skuteczność na pierwszym etapie wychodzenia z nałogu potrafi być bardzo wysoka. Bardzo ważne jest, byś nie pomijał żadnej z opisanych poniżej zmian. Działa tu zasada najsłabszego ogniwa. Możesz wszystkiego przestrzegać poza jednym elementem i właśnie ten jeden brakujący element wystarczy, żebyś złamał abstynencję. Pamiętaj o swojej bezsilności, nie naginaj reguł i nie mierz się z nałogiem. Nie eksperymentuj na sobie.

Pierwszą podstawową rzeczą, jaką musisz zrobić, to pozbyć się wszystkich (tak, wszystkich), rzeczy związanych bezpośrednio z twoim uzależnieniem. Wykasuj z komputera wszystkie pliki o treści erotycznej, usuń wszelkie programy związane z seksem, pokasuj numery telefonów do wiadomych osób, wyrzuć wizytówki agencji towarzyskich, skasuj konta w Internecie, wykasuj hasła dostępu, wyczyść zakładki, pozbądź się magazynów i przedmiotów seksualnych itd. Pozbądź się wszystkich rzeczy, które są związane z nałogiem, które ci się z nim kojarzą, które cię do niego prowadzą. Nie zostawiaj żadnych pamiątek, to nie czas na sentymenty. Wszystkie rzeczy związane z twoim nałogiem mają ogromną siłę wywoływania w tobie głodu seksualnego. Twój dom powinien stać się twoją twierdzą, upewnij się, że nie ma w nim nic, co może prowadzić się do upadku lub jednoznacznie kojarzy ci się z nałogiem.

Powstaje teraz oczywiste pytanie: „A co z rzeczami, których nie mogę się pozbyć, a bezpośrednio kojarzą mi się z moim nałogiem (np. laptop, smartphone itp.)?” Jeśli chodzi o rzeczy, których, z jakiegoś względu, nie możesz się pozbyć, a są związane z twoim nałogiem, jak np. komputer podłączony do Internetu, musisz podjąć pewne radykalne działania. Zrób wszystko, co możesz, by zminimalizować siłę skojarzeń i utrudnić sobie możliwość korzystania z tych przedmiotów do celów nałogowych. Na urządzeniach elektronicznych dobrze sprawdzają się programy blokujące oraz programy szpiegujące (tzn. takie, które raportują inne osoby o twoich poczynaniach w Internecie). Możesz ograniczyć sobie dostęp do urządzeń, zawierając umowę z kimś bliskim (np. używanie Internetu tylko we wspólnym, otwartym miejscu w domu) bądź zostawiając sprzęt elektroniczny w pracy. Postaraj się przeanalizować swój wzorzec nałogowego zachowania. Gdzie i w jakich miejscach najczęściej ulegałeś nałogowi?

Do najczęstszych należą późne pory wieczorne, gdy wszyscy śpią oraz miejsce odosobnienia, gdzie można czuć się bezkarnym. Jeśli tak było również u ciebie, postaraj się nie korzystać z Internetu czy telewizji wtedy, gdy inni śpią lub nikogo nie ma w domu. Unikaj również komfortu prywatności.

Nie zamykaj się na klucz w pokoju, gdzie nikt cię nie widzi i gdzie jest dostęp do Internetu. Chodzi o to, byś nie tworzył sobie i unikał warunków, w których może powstać silna pokusa ulegnięcia nałogowi.

Omówiliśmy pierwszy etap, jakim jest zmiana zachowania, czyli pozbycie się niebezpiecznych treści z twojego otoczenia oraz zabezpieczenie przed nimi twojego domu. Teraz musisz wprowadzić zmiany, które zabezpieczą ciebie przed powrotem do nałogu w świecie, który codziennie będzie cię bombardował bodźcami seksualnymi. W celu wyjaśnienia konieczności kolejnych zmian posłużę się pewną metaforą. Wyobraź sobie, że twoje uzależnienie jest alergią na nałogowe seksualne zachowania. Alergik, niezależnie od podjętych decyzji i siły woli, jest bezsilny wobec alergenów. Przykra reakcja fizjologiczna ciała w odpowiedzi na zetknięcie się z alergenem jest tylko kwestią czasu. Będzie też tym silniejsza, im dłuższej osoba była wystawiona na działanie alergenu. Alergik może bardzo nie chcieć mieć wysypki i kichać, ale jeśli osoba uczulona na pyłki traw znajdzie się na środku świeżo skoszonego pola, kichanie i wysypka na pewno wystąpią. Identycznie jest przy uzależnieniu. Można w pewnym sensie przyjąć, że masz alergię na bodźce seksualne (szczególnie te skojarzone z twoim nałogowym zachowaniem). Gdy będziesz miał z nimi kontakt, czy chcesz tego czy nie, będzie u ciebie powstawał i nasilał się głód seksualny. Przy odpowiednim natężeniu głodu, struktury mózgu odpowiedzialne za impulsywne działanie (układ limbiczny), przemogą twoją siłę woli i ponownie zaprowadzą cię w sidła nałogu. Nie jesteś w stanie tego zmienić, że mózg reaguje na znane sobie bodźce seksualne pobudzeniem i pragnie coraz silniejszego ich doznawania. To, co możesz zrobić (co też robią wszyscy alergicy), to unikać bodźców tobie zagrażających. Z początku nie jest to ani łatwe, ani przyjemne, gdyż wiąże się z pewnymi ograniczeniami, ale jest absolutnie niezbędne. Oto lista zmian i zachowań, które pomogą ci nie pobudzać głodu seksualnego i utrzymać abstynencję:

• Unikaj szerokim łukiem wszystkich miejsc związanych z twoim nałogiem. Nie wchodź, nie patrz i najlepiej nawet nie przechodź, czy nie przejeżdżaj obok miejsc, które służyły ci do zaspakajania nałogu (domy publiczne, wideoteki, kluby, bary itp.). To samo dotyczy miejsc wirtualnych. Nie wchodź na strony internetowe związane z seksem, czy takie, które prezentują erotyczne treści.

• Unikaj wszelkiego rodzaju bodźców seksualnych (nie związanych bezpośrednio ze współmałżonkiem). Nie oglądaj filmów, zdjęć ani nie słuchaj muzyki o silnym zabarwieniu seksualnym. Przeglądając katalogi unikaj działów z bielizną. Nie wchodź na strony internetowe, które ociekają seksem w celu przyciągnięcia uwagi klientów. Wybieraj gry pozbawione elementów o zabarwieniu erotycznym.

• Wyrób w sobie nawyk odwracania wzroku od pobudzających cię widoków seksualnych. Gdy widzisz jakiś pobudzający cię bodziec, szybko odwróć wzrok i pomyśl o czymś innym. Wyrobienie sobie takiego nawyku wymaga czasu, ale gdy już powstanie, będzie ci dobrze służył.

• Nie angażuj się w sytuacje, które mogą mieć podtekst erotyczny bądź prowadzić do seksualnych zbliżeń z innymi osobami. Nie spotykaj się sam na sam z osobami, do których czujesz pociąg seksualny. Nie utrzymuj prywatnej korespondencji. Jeśli jest to konieczne, postaraj się w sobie wyrobić nawyk bardziej formalnego podejścia do osób dla ciebie pociągających (prawdopodobnie masz nawyk uwodzenia i flirtowania).

• Unikaj uwodzenia innych osób poprzez strój lub zachowanie.

• Zerwij znajomość z osobami, z którymi łączyły cię kontakty seksualne bądź znajomość z którymi prowadziła cię do takich kontaktów.

• Odetnij od siebie i unikaj wszelkich innych rzeczy, które stanowią silny wyzwalacz twojego nałogu, a nie zostały umieszczone na liście.

 

Wszystkie opisane powyżej zmiany w zachowaniu mają na celu pomóc ci unikać bodźców pobudzających cię do trwania w nałogu. Ważne, byś stosował te wskazówki bardzo dokładnie. Aby zwalczyć swój nałóg musisz być zdeterminowany i działać radykalnie.

Właśnie taki sposób walki z rzeczami, które niszczą ludzkie życie i duszę, zalecał Jezus: „Mt 5: (27) Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. (29) Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. (30) I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.”

Słowa Jezusa są jedną z najlepszych wskazówek, jakie możesz zastosować dla siebie, wychodząc z nałogu. Jezus stwierdza, że jeśli coś ma być dla ciebie powodem do upadku, to lepiej jest to odrzucić, niż posiadając to, upaść i zginąć. Jezusowi nie chodziło oczywiście o okaleczanie się, ale o radykalność w działaniu. Dla ciebie jako dla osoby uzależnionej (bezsilnej wobec nałogu), bodźce seksualne są przyczyną upadków. Jeśli naprawdę chcesz się wyrwać z nałogu, będziesz musiał poodcinać różne elementy swojego życia. Może okazać się to bolesne, ale jeśli tego nie zrobisz, możesz stracić o wiele więcej.

Przy unikaniu wyzwalaczy trzeba pamiętać o zasadzie „pierwszego kieliszka”. Jest to zasada sformułowana przez alkoholików, która głosi, że to pierwszy kieliszek wina jest zabójczy, a nie kolejne. Tak długo bowiem, jak alkoholik nie sięgnie po ten pierwszy kieliszek, tak długo może prowadzić normalne życie. Gdy sięgnie jednak po pierwszy, wypicie kolejnych jest już tylko kwestią czasu. Alkoholik (jak każda inna osoba uzależniona) po wypiciu pierwszej porcji alkoholu nie umie nad sobą zapanować, jest to dla niej praktycznie niewykonalne. Dlatego też cel, jaki stawiają sobie osoby uzależnione od alkoholu jest prosty, tylko dzięki unikaniu wypicia pierwszego kieliszka mogą uniknąć kolejnego ciągu alkoholowego. Tę zasadę również ty powinieneś nauczyć się stosować przy swoim uzależnieniu od seksu. Musisz nauczyć się unikać pierwszego aktu żądzy (czy to w myśli, czy w czynie). Jeśli ci się to uda, twoja abstynencja będzie bezpieczna, a jeśli będziesz dopuszczał do tego pierwszego aktu, kolejne będą jedynie konsekwencją pierwszego. Tak więc celem nie jest nauka kontroli nałogu (ograniczania żądzy), ale całkowita eliminacja nałogowych zachowań. Stąd potrzeba radykalnych działań i ograniczeń. Warto jest nauczyć się powiedzenia osób uzależnionych „Jeden raz to za dużo, a tysiąc razy i tak nie nasyci”.

Dla wielu osób wprowadzenie powyższych zmian jest trudne. Często nałóg tak zespolił się z życiem, że radykalne unikanie nałogu silnie narusza strukturę życia. Proces zmiany będzie dla każdego bolesny, ale w różnym stopniu, ponieważ dla niektórych może oznaczać radykalną zmianę życia, włączając w to rezygnację ze związków, romansów, wykonywanej pracy, ścieżki kariery itp. Takie radykalne decyzje mogą być trudne do podjęcia, ale ostatecznie to ty musisz wybrać, czy naprawdę chcesz ratować swoje życie. W przypadku nałogu działa w pewnym sensie prawo fizyki Newtonowskiej. Jeśli wkładałeś pewną siłę X do tego, by trwać w nałogu, to teraz musisz przyłożyć siłę Y, która jest równa bądź większa od X, by z nałogu wyjść. Nie oznacza to mocowania się z nałogiem (próba siły), ale gotowość, by radykalnie i z pełną determinacją uciekać od nałogu w przeciwną stronę oraz szukać pomocy i wsparcia, niezależnie od kosztów i poświęcenia.

Czytaj dalej „pozytywne zmiany”