W jaki sposób pornografia wykrzywia całe pokolenie mężczyzn

W jaki sposób pornografia wykrzywia całe pokolenie mężczyzn

Jest to tłumaczenie artykułu, którego oryginał można przeczytać w tym miejscu: http://nypost.com/2010/07/11/how-porn-is-warping-a-generation-of-men/

Dzisiejsza pornografia nie jest tym samym co magazyn Playboy, który oglądał twój ojciec. Wpisz słowo „porno” w Google a nie zobaczysz nic, co przypomina „rozbierane” zdjęcia ze starych czasów; Zamiast tego zostaniesz katapultowany w świat seksualnego okrucieństwa i brutalności, gdzie kobiety są poddawane seksualnym praktykom, które krzywdzą ich ciała oraz wulgarnym wyzwiskom. Nie dziwi więc jak dzisiejsze kobiety niewiele wiedzą o współczesnej pornografii, jako że większość z nich omija tego typu strony. Sprawa ma się inaczej w przypadku chłopców, z którymi się spotykałam, szczególnie jeśli chodzi o osoby w wieku studenckim a nawet licealnym. Oni wyrośli na tego typu pornografii, dla nich to właśnie ona była głównym źródłem ich edukacji seksualnej.

W pornografii seks nie polega na uprawianiu miłości. Uczucia i emocje jakie zwykliśmy kojarzyć z tym aktem – bliskość, empatia, czułość, przywiązanie – są zupełnie nieobecne, ich miejsce zajmują te, które zwykliśmy kojarzyć z nienawiścią – strach, obrzydzenie, złość, wstręt, pogarda. Pornografia pokazuje jak mężczyzna „uprawia nienawiść” z kobietą, jako że każdy akt seksualny jest tak stworzony, by dostarczał maksymalną dawkę poniżenia. Niezależnie od tego czy będzie to czynione poprzez dławienie jej czy też agresywny stosunek, celem pornografii jest ukazanie jak silna jest nad nią jego władza. Mimo tego kobiety dalej są przedstawiane jako te, którym sprawia przyjemność to co się z nimi dzieje. To właśnie tego typu obrazy są dziś powszechnością w całym Internecie i kształtują to, w jaki sposób mężczyźni myślą o seksie, związkach i intymności.

Wielkość dzisiejszego przemysłu – porno jest niesamowita. Mimo, iż ciężko jest znaleźć wiarygodne dane, to globalny przemysł został wyceniony na 96 miliardów dolarów w 2006 roku, z czego przemysł USA na 13 miliardów dolarów. Każdego roku powstaje ponad 13 000 filmów i pomimo ich skromnego budżetu, zyski dorównują  wszystkim superprodukcjom hollywoodzkim razem zliczonym. Według Internet Filter Reviews (Przeglądu Filtrów Internetowych), istnieje obecnie 420 milionów stron pornograficznych, 4,2 miliona pornograficznych serwisów Internetowych oraz 68 milionów zapytań dziennie wpisywanych do wyszukiwarek internetowych. Ostatnie badania Optanet, serwisu zajmującego się bezpieczeństwem internetowym, wykazały, że około 37% stron internetowych zawiera treści pornograficzne. W międzyczasie liczba stron pornograficznych wzrosła w ubiegłym roku o 17%.

Bez wątpienia to, co napędza rozwój rynku pornograficznego, to rozwój nowych technologii umożliwiający użytkownikom zakup i konsumpcję pornografii w zaciszu swego domu bez konieczności odbywania zawstydzających podróży do sklepów dla dorosłych, bądź wideotek. Technologie te umożliwiają oglądanie pornografii zawsze i wszędzie; nawet globalny rynek pornografii dedykowanej na telefony komórkowe ma, według Brytyjskiego Jupiter Research, osiągnąć w tym roku dochód wynoszący 3,5 miliarda dolarów.

Jest to biznes posiadający dużą siłę politycznego przebicia, zdolny do politycznego lobbingu, możny by staczać prawnicze bitwy oraz używający technik public relations, by wpływać na opinię publiczną. Tak jak w przypadku przedsiębiorstw branży tytoniowej, nie jest to zwykła kwestia wyboru konsumenckiego. Raczej jest tak, że biznes pornograficzny jest wstanie uruchamiać niezwykle dobrze opłacaną marketingową maszynerię, nie tylko po to by sprzedawać swoje towary, ale również przedstawiać cały przemysł w pozytywnym świetle. W rzeczy samej jednym z kluczowych mitów, które propaguje przemysł jest ten, że pornografia to nieszkodliwa przyjemność, to tylko fantazje i zabawa, którą nie powinniśmy traktować nazbyt serio.

Wywiady, które przeprowadziłam z mężczyznami w wieku studenckim, opowiadają zupełnie inne historie. Kiedy rozmawiam z mężczyznami o ich doświadczeniu z pornografią, jasne staje się, że nie wszyscy odczuwają te same skutki, ale zawsze są one widoczne. Warto przypomnieć, że jest to pokolenie, które wychowało się na pornografii Internetowej, gdzie niektóre badania wskazują, że pierwszy kontakt z pornografią następuje w wieku 11 lat (jest to średnia wieku – przyp. Tłum.). W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, ci chłopcy i mężczyźni mają nielimitowany dostęp do twardej pornografii 24 godziny na dobę.

Wielu z mężczyzn, z którymi rozmawiałam wierzy, że seks taki jak przedstawiany w pornografii, jest tym, czego pragną kobiety. W związku z tym denerwują się i złoszczą na swoje partnerki, żony, dziewczyny, czy jedno-nocne znajomości, gdy te nie wyrażają chęci, by wyglądać lub zachowywać się jak ich ulubiona gwiazda filmów porno. Kobiety częstokroć odmawiają wykonania danego aktu seksualnego, którego rutynowe oglądanie przysporzyło tak wiele przyjemności tym mężczyznom. Wtedy porównując krzykliwe orgazmy i seksualne akrobacje widziane w pornografii, realny seks z realnymi kobietami zaczyna zdawać się nudny i nijaki.

Jeden ze studentów powiedział mi „Kocham pornografię i próbuję przenieść obejrzane tam zachowania na seks z moją dziewczyną, ale ona nie jest tym zainteresowana. Rzuciłem ostatnią swoją dziewczynę, gdyż ona chciała by nasz seks pozostał zwyczajny. To nie dla mnie. Jeśli kobieta nie chce wypróbowywać nowych rzeczy, to ja nie jestem zainteresowany.”

Ci mężczyźni są tak przyzwyczajeni do seksu pornograficznego, że są zawiedzeni swoją własną sprawnością seksualną. Kiedy porównują się z nafaszerowanymi Viagrą aktorami, to mężczyźni, z którymi rozmawiałam przyznają, że często czują się jak seksualni przegrani i zamartwiają się, że coś jest z nimi nie tak. Adam wyrósł oglądając pornografię swojego ojca i miał poczucie, że „pornografia nauczyła mnie wszystkiego o seksie. Moi rodzice nigdy nie wspominali o seksie w domu, a edukacja seksualna w szkole była… śmiechu warta. Nosiłem w sobie to wyobrażenie jaką niesamowitą rzeczą będzie seks, ja i ona robiący to godzinami dziennie. Byłem więc w szoku, gdy przekonałem się jak w rzeczywistości to wygląda…”

To, co niepokoi wielu z tych mężczyzn, to potrzeba przypominania sobie obrazów pornograficznych w celu osiągnięcia satysfakcji ze swoją partnerką. Odtwarzają oni sceny pornograficzne w swoim umyśle lub wyobrażają sobie seks ze swoją ulubioną gwiazdą porno podczas stosunku ze swoją partnerką. Dan był przejęty swoją sprawnością seksualną w kontakcie z kobietami. Powiedział mi, że „Nie skupiam się tak naprawdę na dziewczynie, ale na ostatniej scenie, którą oglądałem.” Spytałam go czy uważa, że pornografia w jakiś sposób wpłynęła na jego seksualność. Powiedział, „Nie wiem. Zacząłem oglądać pornografię zanim zacząłem uprawiać seks, to z niej w dużej mierze dowiedziałem się co to jest. To może być problematyczne myślenie o pornografii tak wiele jak ja to robię, szczególnie wtedy, gdy jestem z moją dziewczyną. W takich chwilach tak naprawdę nie jestem przy niej obecny. Moje myśli są gdzieś indziej.”

Pornografia stała się tak przesiąknięta przemocą i poniżaniem, tak iż ignorowanie tego faktu przynosi fatalne skutki. Obecnie wychowujemy całe pokolenie chłopców na brutalnej, pełnej okrucieństwa pornografii. Zakładając, że te obrazy kształtują ludzkie myślenie i zachowanie, będzie to miało znaczący wpływ na ich seksualność jak i całą kulturę. Użytkowanie pornografii jest jednym ze współczesnych zagrożeń zdrowia publicznego takim, którym trzeba zająć się teraz, zanim wychowamy kolejne pokolenie chłopców na nawet ostrzejszych obrazach.

Niestety, nie istnieją proste odpowiedzi. Rodzice stawiają czoło rosnącym ze względów  technologicznych trudnościom, by uchronić swoje dzieci przed pornografią. Wraz z edukacją i rosnącą świadomością możemy jedynie liczyć, że społeczeństwo w końcu wznieci bunt przeciwko społecznemu przyzwoleniu łatwego dostępu do pornografii, marnowaniu ogromnego czasu na oglądanie jej oraz przeciw wykrzywieniu poglądów na temat seksualności.

Gail Dines jest autorką książki „Pornoland: Jak skradziono naszą seksualność”