Uzależnienie jako choroba

 

Uzależnienie od seksu, tak jak inne uzależnienia behawioralne, można zaklasyfikować jako chorobę należącą do kategorii zaburzeń psychicznych i zachowania; – podkategoria zaburzenia nawyków i popędów. (Uwaga obecnie żadne z ważnych międzynarodowych klasyfikacji chorób nie zawiera w sobie kategorii „uzależnienie od seksu”, pomimo rosnącego konsensusu pomiędzy specjalistami, iż takie zaburzenie realnie występuje). W celu wyjaśnienia na jakiej podstawie powstała ta klasyfikacja, należy wymienić trzy właściwości nałogu, które pozwalają określić go jako chorobę.

 

Uzależnienie jest chorobą pierwotną:

 

Uzależnienie od seksu jest chorobą samą w sobie, nie jest objawem innych chorób czy zaburzeń. Temu nałogowi mogą towarzyszyć inne choroby i zaburzenia. Również inne czynniki mogą mieć wpływ na powstanie uzależnienia. Niezależnie jednak od tego, co przyczyniło się do jego powstania i co mu towarzyszy, uzależnienie jest chorobą samą w sobie. Usunięcie przyczyn powstania czy też współwystępujących zaburzeń, nie uleczy nałogu. W tym przypadku, należy przeciwdziałać w pierwszej kolejności nałogowi, natomiast leczenie innych dolegliwości współwystępujących, może mieć jedynie charakter wspomagający.

 

Mimo, iż coraz więcej wiemy o tym rodzaju uzależnienia, to nie istnieje jeden stały zbiór czynników chorobotwórczych. Pewnym jest, że aby powstało uzależnienie, osoba musi mieć przez jakiś czas kontakt z zachowaniami seksualnymi, których wykonywanie daje jakąś postać nagrody. Ważnymi czynnikami wpływającymi na prawdopodobieństwo wystąpienia nałogu są czynniki bio-psycho-społeczne. Oznacza to, że zarówno środowisko w jakim się wychowaliśmy, nasze predyspozycje psychologiczne, jak i podatność biologiczna mają wpływ na podatność nałogową. Każdy z nich w jakimś indywidualnym stopniu wpływa sprzyjająco na rozwój choroby.

 

Uzależnienie jest chorobą postępującą o określonych objawach i przebiegu:

 

Uzależnienie nieleczone stale postępuje. Z roku na rok osoba uzależniona ma poczucie, że coraz bardziej traci kontrolę nad swoimi zachowaniami, a obsesja seksu coraz bardziej się nasila. Bez zaprzestania wykonywania szkodliwych zachowań seksualnych i podjęcia jakiejś formy leczenia, choroba pozostanie progresywną aż do śmierci osoby uzależnionej. Tak jak w przypadku innych chorób, charakterystyczne jest to, że wszystkie osoby, które na nią cierpią zachowują się z czasem, niezależnie od swoich indywidualnych cech tak samo (lub bardzo podobnie). Typowy przebieg wygląda następująco:

 

1. Odkrycie zachowań seksualnych jako czegoś przyjemnego lub dającego dostęp do przyjemności.

 

 

 

2. Chęć ponownego doświadczania zachowań seksualnych, które sprawiają przyjemność. Odkrycie, że seks pomaga poczuć się lepiej w stanach smutku oraz, że pozwala zredukować napięcie.

 

 

 

3. Poszukiwanie okazji i planowanie czasu na zachowania seksualne. Seks staje się ważnym punktem w grafiku.

 

 

 

4. Zmiana tolerancji na seks. Potrzeba poszukiwania silniejszych doznań w celu ponownego doświadczenia znanej przyjemności.

 

 

 

5. Postępująca koncentracja życia na seksie. Poświęcenia mu coraz więcej czasu i uwagi.

 

 

 

6. Pojawienie się głodów seksualnych. Chęć seksu zamienia się powoli w przymus.

 

 

 

7. Pierwsze negatywne konsekwencje zachowań seksualnych.

 

 

 

8. Bagatelizowanie i racjonalizowanie swoich zachowań w celu ich dalszego doświadczania.

 

 

 

9. Utrata kontroli nad swoim zachowaniem. Łamanie granic moralnych, etycznych, czasowych, finansowych. Coraz większa trudność w panowaniu nad swoim zachowaniem.

 

 

 

10. Ukrywanie swoich zachowań, kłamanie, manipulowanie i tuszowanie śladów.

 

 

 

11. Pełna koncentracja życia na seksie. Seks staje się najważniejszym i najbardziej strzeżonym elementem życia.

 

 

 

12. Pojawienie się poważnych konsekwencji zachowań seksualnych. Poczucie żalu, straty, strachu i przygnębienia.

 

 

 

13. Próby zaprzestania zachowania lub jego zmiany. Najczęściej kończące się porażką.

 

 

 

14. Postępująca utrata kontroli nad zachowaniem, łamanie wszelkich barier, ograniczeń i obietnic.

 

 

 

15. Silne obniżenie nastroju, rozpacz, desperacja, czasem pierwsze myśli samobójcze.

 

 

 

16. Desperackie próby zmiany zachowania. Zmiany miejsca zamieszkania, ślubowania, przyrzeczenia, samookaleczenia.

 

 

 

17. Poczucie beznadziei i rozpaczy. Często próby samobójcze.

 

 

 

18. Śmierć samobójcza lub w skutek chorób przenoszonych drogą płciową. Pobyt w zakładzie karnym spowodowany przestępstwami seksualnymi.

 

 

Jak widać, ostateczną smutną konsekwencją uzależnienia od seksu jest śmierć lub skazanie wyrokiem sądowym. Na szczęście tak nie musi być. Na każdym etapie uzależnienia możliwe jest jego zatrzymanie i rozpoczęcie procesu zdrowienia. Tak naprawdę wystarczy jedna decyzja i szereg idących za nią działań, które mają na celu odebranie nałogowi jego największej siły.

 

 

Uzależnienie jest chorobą przewlekłą:

 

Gdy uzależnienie już raz się pojawi, nie można go w żaden sposób całkowicie wyleczyć (tzn. pozbyć się). Jedyne co można zrobić, to je zaleczyć. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś wpadł w sidła nałogu, to do końca życia będzie uzależniony. Nie oznacza to jednak, że musi postępować tak, jak mu każe nałóg. Osoba uzależniona ma możliwość porzucić swoje zachowania i podjąć leczenie, tak by ponownie się one nie pojawiły. Można to przyrównać do znajomości obcego języka. Jeśli ktoś raz nauczył się biegle władać innym językiem, to niezależnie od podjętego wysiłku, nie oduczy się go (nawet gdyby bardzo chciał). Może natomiast zdecydować, by przestać się nim posługiwać. Nawet, gdy minie 25 lat to dalej będzie ten język znał, pomimo tego że trochę go zapomni lub straci akcent. Jeśli ponownie zacznie z niego korzystać, to szybko odzyska dawną formę. Podobnie jest z uzależnieniem. Nieważne ile lat minęło od ostatniego razu, jeśli osoba uzależniona wróci do porzuconych zachowań seksualnych, to objawy choroby błyskawicznie się znów ujawnią. Jednak przy odpowiedniej trosce o siebie i swoje zdrowienie, osoba uzależniona może przeżyć swoje dalsze życie w satysfakcjonujący sposób bez powrotów do swojego nałogowego zachowania.

 

 

Brak możliwości wyleczenia uzależnienia wynika ze sposobu, w jaki pracuje ludzki mózg. Jest on tak zaprojektowany, by zapamiętywał kluczowe dla przeżycia informacje, niektóre nawet dożywotnio. To, co sprawia przyjemność i daje ulgę, jest jedną z najważniejszych informacji jakie mózg rejestruje i na stałe zapamiętuje. Uzależnienie bardzo silnie wpisuje się w ten schemat, oferując łatwo dostępną przyjemność i ulgę. Nie bez znaczenia jest również to, że w wyniku wielokrotnego powtarzania bardzo intensywnych doznań (np. oglądając regularnie pornografię), w neuronach naszego mózgu zapisują się bardzo intensywne obrazy. Skutkiem tego jest niezwykle silnie rozwinięta sieć połączeń nerwowych, odpowiedzialnych za kojarzenie konkretnego zachowania seksualnego z ogromną przyjemnością. Ta sieć neuronów na stałe pozostaje obecna w mózgu. Innymi słowy, w głowie powstaje bardzo barwna i wyraźna kartoteka wspomnień oraz pojawia się wysoka wrażliwość na bodźce seksualne. Nie istnieje żadna metoda, by tę sieć usunąć lub zmienić jej treść. Dopóki człowiek żyje, te skupiska neuronów będą pamiętały zachowania seksualne i  z nimi związaną przyjemność, oczekując i okazjonalnie zachęcając do ponownego uaktywnienia tych połączeń. Jedynie co można zrobić, to świadomie zrezygnować z pobudzania tych skupisk neuronalnych i wypracować sobie nowe szlaki neuronowe, które będą stanowić alternatywę dla uprzednio odtwarzanych schematów. Tej raz wytyczonej autostrady przez nasz umysł nie da się zniszczyć. Trzeba zbudować objazd.

Dodatkowa uwaga:

Wiele osób zmaga się z koncepcją, że uzależnienie od seksu jest chorobą. To co w moim odczuciu pozwala wyraźnie sklasyfikować uzależnienie jako chorobę/zaburzenie to fakt, że człowiek pomimo szczerej chęci i woli, nie może pozbyć się pewnych objawów, jakie ta choroba/zaburzenie generuje. Tak jak schizofrenik nie może podjąć decyzję by nie słyszeć głosów, alergik by nie reagował na alergeny, tak seksoholik nie może pozbyć się wrażliwości o podatności na wyuczone bodźce seksualne. Fakt, że jest to choroba NIE oznacza, że osoba musi działać pod jej wpływem. Tak jak w przypadku innych niewyleczalnych ludzkimi metodami zaburzeń, można nauczyć się radzić sobie z nimi, żyjąc życiem pozbawionych na co dzień widocznych objawów choroby (tzn. bez niepożądanych zachowań seksualnych).

W temacie możliwej do osiągnięcia zmiany w dziedzinie zmagań seksualnych, możesz byś zainteresowany/a również tym artykułem -> „Dlaczego chrześcijanie zmagają się z pokusami seksualnymi?”