Objawy uzależnienia

Nie każda osoba, która doświadcza niechcianych ciągot seksualnych lub pokus jest od razu uzależniona od seksu. Seks jest jednym z naszych potrzeb fizjologicznych. Każdy zdrowa osoba w wieku dojrzewania zaczyna odczuwać pociąg seksualny do innych osób, które wydają jej się atrakcyjne. Jest to całkowicie normalne. Pewien rodzaj presji seksualnej, szczególnie u nastolatków jest wynikiem naturalnego procesu dojrzewania, w tym kształtowania gospodarki hormonalnej i rozwoju fizycznego. Każdy, zdrowy człowiek ma czasem „ochotę na seks”. Pytanie brzmi, jak odróżnić osobę, która po prostu ulega swoim popędom seksualnym od osoby, która jest uzależniona od seksu?

Objawy:

Uzależnienie od seksu, tak jak inne nałogi, można rozpoznać po objawach, jakie są widoczne w zachowaniu osoby. Upraszczając, jeśli u jakiejś osoby występują w jednym czasie 3 lub więcej z podanych poniżej objawów, to można u niej stwierdzić uzależnienie. Do nich należą:

Subiektywnie odczuwany przymus ponownego wykonywania zachowań seksualnych (tzw. „głód”). Osoby uzależnione od seksu w sytuacji cierpienia emocjonalnego, bądź kontaktu z bodźcami seksualnymi, zaczynają odczuwać ciężki do opanowania przymus ponownego przeżycia epizodu seksualnego. Przymus ten osoba odczuwa jako bardzo silny, natrętny i naglący, a poddanie się jemu, wiąże się z poczuciem ulgi i ekscytacji. Pojawia się on mimo woli osoby uzależnionej, niezależnie od powziętych uprzednio decyzji czy złożonych obietnic. Najczęściej „głód” odczuwany jest jako obsesyjne, trudne do powstrzymania myśli o seksie, rozdrażnienie i irytacja, trudności w koncentracji, wyczulenie na bodźce seksualne, pobudzenie genitalne, uderzenie gorąca i euforii na myśl o seksie.

Upośledzenie kontroli nad zachowaniami seksualnymi. Osoby uzależnione często pragną i próbują kontrolować swoje zachowania seksualne chcąc ograniczyć się tylko do tych, które uważają za bezpieczne lub mniej szkodliwe. Podejmują próby ograniczania czasowego swoich zachowań seksualnych (np. tylko 1 godz. dziennie), ograniczyć się tylko do określonego rodzaju (np. tylko masturbacji), stawiać sobie granice (np. nigdy więcej seksu z nieznajomą) itd. Niezależnie jednak od podejmowanych prób i obietnic, gdy rozpoczynają swoje działania seksualne prędzej czy później tracą nad nimi kontrolę. Przedłużają czas aktywności seksualnej o wielokrotność tego co planowali, łamią postawione przez siebie granice, ponownie wykonują aktywności, które obiecali nigdy nie powtórzyć.

Objawy odstawienia seksu. Osoba uzależniona od seksu w momencie, w którym próbuje porzucić niepożądane przez siebie zachowania seksualne, zaczyna doświadczać szereg bardzo nieprzyjemnych objawów. Próba porzucenia nałogu wiąże się często z bezsennością, drażliwością, obniżeniem nastroju, poczuciem pustki i braku radości z życia, trudnością w podejmowaniu działań. W okresie wczesnego odstawienia seksu, osoba uzależniona jest silnie narażona na złamanie swojego postanowienia w skutek doświadczanych dolegliwości. Często mogą pojawić się silne „głody” i wątpliwości co do możliwości życia bez nałogu. Objawy odstawienia są tym silniejsze im dłuższy i intensywniejszy był ostatni „ciąg” seksualny.

Uniewrażliwienie i stałe poszukiwanie bardziej intensywnych doznań seksualnych. Osoba uzależniona poszukując zaspokojenia „głodu” seksualnego i ulgi, stale powraca do wcześniej poznanych zachowań seksualnych. Z czasem jednak te, które wcześniej dawały przyjemność i wywoływały spodziewaną ekscytację, przestają przynosić oczekiwany rezultat. Osoba z czasem uniewrażliwia się na znane sobie bodźce i zaczyna poszukiwać silniejszych (bardziej intensywnych, perwersyjnych, śmielszych lub bardziej realnych). Dzieje się to pod wpływem tego samego przymusu, który został opisany poprzednio.

Koncentracja życia wokół seksu. Osoba uzależniona od seksu zaczyna poświęcać coraz więcej uwagi i czasu zachowaniom seksualnym. Epizody aktywności seksualnej stają się coraz dłuższe i coraz bardziej wyczerpujące. Zaczyna poświęcać bardzo dużo czasu i uwagi planowaniu, przeżywaniu i naprawianiu konsekwencji swoich aktywności seksualnych. Zaczyna być tak silnie pochłonięta aktywnością seksualną, że zaczyna zaniedbywać inne ważne obszary w swoim życiu. Przestaje zajmować się innymi zainteresowaniami, które wcześniej były dla niej ważne. Koncentracja życia na seksie obejmuje również wysiłki wkładane w skrupulatne ukrywanie swojej aktywności seksualnej, jak i „odpracowywanie” swoich złych uczynków. Osoba uzależniona kryje się ze swoimi zachowaniami, manipuluje i okłamuje swoje środowisko, tak by inni nie wiedzieli lub nie znali rozmiaru problemu.

Brak zmiany zachowania pomimo świadomości strat jakie zachowania seksualne powodują. Osoby uzależnione od seksu, z racji przymusu jaki odczuwają by wykonywać określone zachowania seksualne i nie umiejętności kontroli swojego postępowania, prędzej czy później zaczynają odczuwać dotkliwe konsekwencje swoich działań. Obejmują one: nieumiejętność dotrzymania wierności seksualnej, przekraczanie własnych norm moralnych, zachowania nielegalne, zaniedbywanie obowiązków, samouszkodzenia, narażenia na choroby i niebezpieczne sytuacje, ośmieszenie i utrata reputacji. Im dłużej osoba uzależniona trwa w nałogu, tym więcej negatywnych konsekwencji się nawarstwia. Przymus wykonywania czynności seksualnych nie znika, przez co osoba uzależniona dalej brnie w swoje zachowania. Powoduje to cierpienie. Czasem w skutek tego bólu osoby uzależnione szukają pomocy i skutecznie zwalczają w końcu swój nałóg, a czasem w akcie rozpaczy i beznadziei targają się na swoje życie.

Na podstawie wyżej wymienionych punktów możemy teraz stwierdzić czym różni się osoba uzależniona od osoby nieuzależnionej. Osoba nieuzależniona, potrafi dostosowywać swoje zachowania seksualne zgodnie z obranymi celami życiowymi i wartościami jakie wyznaje. Jeśli jakieś zachowanie miałoby przynieść jej szkodę lub przekraczać jej wartości, to z reguły umie się ona przed nimi powstrzymać (piszę „z reguły”, gdyż seks to potężna namiętność, której czasem i osoby nieuzależnione mają trudność stawić czoło). Osoby nieuzależnione umieją również stawiać granice swoich aktywności seksualnych.

 

Doskonały test, który może ci również pomóc określić czy twój problem dotyczy uzależnienia możesz znaleźć tu -> „Test na uzależnienie”

Jeśli po dokładnym zapoznaniu się z objawami uważasz, że problem uzależnienia cię nie dotyczy, ale mimo tego zmagasz się ze swoimi popędami seksualnymi, to być może ten artykuł okaże się dla ciebie pomocny „Dla zmagających się”.

 

Samookłamywanie:

Przy okazji omawiania objawów uzależnienia warto również wspomnieć o zjawisku samookłamywania. (Więcej na ten temat w kolejnym rozdziale, tutaj chcę tylko krótko do tego nawiązać). Wszystkie osoby uzależnione stosują pewien rodzaj okłamywania samego siebie, który ma na celu poświadczyć, że nic złego się z nią nie dzieje. Osoby pod wpływem nałogu bardzo długo bronią się przed świadomością tego, że mają problem. W związku z tym można być uzależnionym i być kierowanym przez swoje uzależnienie, ale przez długi czas nie zdawać sobie sprawy, że coś jest nie tak. Ogromny wpływ na to ma dzisiejsza kultura promująca silną rozwiązłość seksualną. Jesteśmy uczeni, że cokolwiek co w kwestii seksu chcemy lub na co mamy ochotę, dopóki nie rani innych, jest dobre. Jesteśmy zachęcani do używania materiałów pornograficznych, wolnego seksu, eksperymentowania, śmiałości, autoseksualnych i homoseksualnych praktyk. Wszystko to powoduje, że „norma” seksualna w ostatnich latach została bardzo mocno przesunięta w kierunku seksualnego wyzwolenia. W ten sposób ludziom znacznie łatwiej jest wchodzić w uzależnienia seksualne z racji mnogości, łatwości i społecznej akceptacji dostępu do stymulacji erotycznej. Dziś człowiek, który kupuje seks, regularnie się onanizuje, ogląda pornografię, zmienia partnerów etc. traktowany jest jako osoba „wolna” seksualnie. Z racji tego sama może nie dostrzegać, że ma problem, ani nie próbuje kontrolować swojego zachowania, gdyż nie widzi ku temu powodu. Dopiero, kiedy jej postępowanie stanie się, z jakiegoś powodu dla niej nie do zaakceptowania (np. z powodu przekraczania prawa, ryzyka utraty stanowiska, zmiany systemu wartości), wtedy dostrzega, że ma trudność z zaprzestaniem. Pytanie, które w związku z tym warto sobie zadać, to na ile nasza kultura tworzy społeczne przyzwolenie dla zachowań nałogowych i na ile je maskuje? Dla innych nałogów np. alkoholizmu ten związek jest bardzo jasno widoczny. W ostatnich latach, gdy wzrosła świadomość społeczna problemu alkoholizmu, coraz więcej osób zgłasza się we wcześniejszym stadium uzależnienia na terapię. Jest to spowodowane faktem, że istnieje już mniejsza kulturowa akceptacja na pewne zachowania związane z piciem. Kiedyś pewną normą było, że mężczyzna musi czasem parę dni popić, pije w pracy, czasem do niej nie przyjdzie itd. Dziś takie zachowania są wyraźnie nieakceptowalne i osoby, które zaczynają je przejawiać (np. absencje w pracy), szybciej dostają społeczne wskazówki, że coś z ich spożywaniem alkoholu jest nie tak. Rezultatem jest wcześniejsze zgłaszanie się na terapię i lepsze rokowania na wyjście z nałogu. Niestety, dokładnie przeciwna rzecz dzieje się w przypadku zachowań seksualnych. To, co kiedyś było niedopuszczalne i przejawem braku kontroli nad sobą, dziś jest normą.

Film omawiający powyżej wymienione kryteria diagnostyczne: