Jeden dzień na raz

Nie bierz na siebie zbyt dużo naraz, dokonując zmian w życiu. Perspektywa wprowadzenia wszystkich wskazówek od zaraz może wydawać się dość przytłaczająca i wzbudzać w tobie obawę i zniechęcenie. Również myśl, że już nigdy więcej nie będziesz mógł skorzystać z nałogowego seksu, wzbudza w tobie zapewne poczucie zagrożenia. Takie odczucia są zupełnie normalne, biorąc pod uwagę perspektywę radykalnych zmian, jakie muszą nastąpić w twoim życiu. By obciążenie psychiczne nie stało się zbyt intensywne, warto jest pamiętać o zasadzie mierzenia się z jednym dniem na raz (w odwyku nazywane zasada 24H). Nie próbuj zmienić dziś całego swojego życia, spróbuj jedynie wprowadzić takie zmiany, które pomogą ci przeżyć ten dzień lepiej i zdrowiej, niż poprzedni. Nie próbuj również wmawiać sobie, że już nigdy nie wrócisz do nałogowego seksu, wystarczy, że podejmiesz decyzję, że dziś chcesz zachować zdrowie i abstynencję (taką deklarację możesz powtarzać każdego dnia). Perspektywa jednego dnia pozwala skupić swoją energię i wysiłki na konkretnych działaniach, jak i doświadczać uczucia satysfakcji, jeśli uda się przeżyć dzień zgodnie ze swoimi założeniami. Strategia ta jest niezwykle skuteczna i dramatycznie różni się od tego, co większość osób uzależnionych próbowało robić, trwając w nałogu (pewnie ty również). W akcie desperacji, po kolejnym ciągu seksualnym, deklarowałeś, że „już nigdy więcej”. Efektem tej deklaracji było parę dni bądź tygodni silnej mobilizacji, a następnie kryzys i powrót do nałogu. W rezultacie czułeś się poniżony i przegrany, rozczarowany samym sobą. Stwierdzenie bowiem, że „już nigdy więcej” nie ponosi za sobą konkretnych działań. Stwierdzenie to również działa na uzależnioną część mózgu jak płachta na byka. Gdy mówisz, że chcesz dożywotnio zrezygnować z „najlepszego lekarstwa”, impulsywne struktury mózgu natychmiast się temu przeciwstawiają, zwiększając siłę oddziaływania na świadomość. Ten efekt zna każda osoba, która próbowała diety. Z chwilą, gdy człowiek decyduje np. nie jeść słodyczy, chęć na nie natychmiast wzrasta. Z tego też względu odmawianie sobie nałogowych zachowań po jednym dniu naraz, po pierwsze, stanowi perspektywę psychicznie łatwiejszą do zniesienia, a po drugie, nie „drażni” uzależnionych obszarów mózgu.

Mierzenie się z jednym dniem na raz pozwala nie użalać się nad dniem wczorajszym i nie zamartwiać dniem jutrzejszym. Wiele osób poświęca zbyt wiele uwagi temu, co się stało, pławiąc się przy tym w poczuciu winy lub krzywdy. Warto dzisiaj pamiętać, co się wczoraj stało i wyciągać z tego wnioski. Nie warto jednak tak intensywnie grzebać w przeszłości, że jesteś sparaliżowany w dniu dzisiejszym. Dziś pracuj nad tym, by naprawić swoją teraźniejszość i w przyszłości nie powtarzać błędów. Nie zatracaj się we wspomnieniach, żalach i poczuciu winy. To samo dotyczy dnia jutrzejszego. Prawda jest taka, że nikt z nas nie wie nawet, czy jutro będzie żył lub co dokładnie będzie robił. Wiele osób martwi się o rzeczy, które się nigdy nie wydarzą lub będą wyglądać zupełnie inaczej, niż się spodziewali. Dziś warto jest zabiegać o jutro. Każdego poszczególnego dnia budujemy to, czym będzie nasze jutro. Dziś jest jutrem, o które wczoraj się martwiłeś. Dziś staraj się przeżyć swój dzień i zaplanować kolejny w taki sposób, by twoja przyszłość była zgodna z twoim życzeniem. Nie trać czasu na zamartwianie o rzeczy, które jeszcze nie nastąpiły. (Mt 6: (34) Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy). Poświęć swój czas na to, co danego dnia możesz zrobić, wyciągając lekcje z przeszłości, by twój obecny dzień był lepszy niż poprzedni i dawał ci perspektywę na jutro, którego pragniesz.