Dla zmagających się

Strona ta poświęcona jest pomocy osobom, które są uzależnione od zachowań seksualnych. Niemniej jednak istnieje spora grupa osób, która nie kwalifikuje się do tej grupy (nałogowców), ale mimo tego zmaga się ze swoją seksualnością. Dotyczy to w szczególności tych osób, które z różnych względów (często światopoglądowych) chcą zachowywać czystość seksualną. Żyjemy obecnie w czasach, które zdecydowanie nie pomagają w panowaniu nad swoją seksualnością. Z każdej strony jesteśmy świadomie bombardowani przekazami natury seksualnej, mające na celu skłonienie nas do czegoś (najczęściej do oddania naszych pieniędzy). Innym źródłem seksualnych pokus jest możliwość zawierania niezobowiązujących czy krótkotrwałych relacji seksualnych z innymi osobami, które stają się coraz bardziej popularne a ich społeczna akceptacja jest już prawie zupełna. Będąc wszyscy z natury istotami seksualnymi i stale będąc otoczonymi tymi bodźcami i możliwościami, naturalnie pojawiają się w nas napięcia i popędy seksualne, które czasem są trudne do opanowania. Każda osoba w wieku świadomym może chyba zaświadczyć, że nieraz nie udało jej się zachować zgodnie ze swoimi standardami i dopuściła się zachowania, którego być może dziś się wstydzi. Na szczęście, dla tych którzy chcą, istnieją skuteczne sposoby na to by zapanować nad swoją seksualnością i chętnie podzielę się paroma radami, które u wielu osób sprawdziło się, że są skuteczne.

 

 

  • Akceptuj swoje popędy i pokusy. Może wydawać się to dziwną radą, ale z doświadczenia zauważyłem, że stanowi to jeden z największych problemów jakie ludzie mają i przez to sami rzucają sobie kłody pod nogi (szczególnie dotyczy to chrześcijan). Wiele osób zmagając się z pokusami seksualnymi próbuje je wypierać, wmawiać sobie, że ich to nie interesuje, próbuje się pozbyć ich w jakiś „magiczny” sposób. W praktyce wmawia sobie, że nie ma ochoty na to co tak naprawdę ma ochotę. Wynika to z prostego błędu myślenia o ludzkiej psychice jako jednowarstwowej. Ludzie myślą, że jeśli jakaś część mnie czegoś pragnie co uważam za złe, to cały „ja” jestem zły. To nieprawda. Ludzka psychika jest wielowarstwowa a proste popędy i impulsy stanowią tylko jedną z nich. Jest to zupełnie normalne, że pojawiają się w nas ochoty na rzeczy, które świadomie wiemy, że nie powinniśmy robić (Biblia nazywa to naszą cielesnością i wyraźnie o tym mówi, że jest to stan „niezmienialny”, ale „opanowalny”) List do Galacjan 5: 17. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Każdy z nas to zna. Wiemy, że nie powinniśmy już jeść kolejnego ciastka, ale i tak mamy na nie ochotę. Wiemy, że powinniśmy oszczędzać, ale i tak nas kusi kolejna promocja. No i wiemy, że nie powinniśmy zadawać się z daną osobą, ale i tak wydaje się ona nam atrakcyjna i nas pociąga. Przejawianie tego typu ciągot nie jest samo w sobie złe, ani grzeszne, a jedynie ludzkie. Jest to zupełnie normalne, że pojawiają się w nas „ochoty i ciągoty” do rzeczy, które nas otaczają, które nam się wydają atrakcyjne lub które poznaliśmy, że są przyjemne. Sztuka nie polega na tym, by nam się takie nie wydawały, ale by temu nie ulegać. Pismo mówi wręcz, że właśnie ci, którzy wytrwają w pokusie są zwycięzcami, a nie ci, którzy ich nie doświadczają. Biblia uczy też, że bycie kuszonym nie jest grzechem (niezależnie od typu czy rodzaju pokusy), ale uleganie jej jest dopiero moralnym przestępstwem: List Jakuba 1: (12) Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. (13) Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. (14) To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci.. (15) Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Osoby, które nie akceptują, że dotykają je pokusy i, że doświadczają różnych popędów i próbują się ich jakoś pozbyć, walczą z wiatrakami, osiągając przez to jedynie: frustracje, zmęczenie i jeszcze intensywniejsze działanie pokusy, gdyż całą uwagę skupiają na niej. Mówiąc po prostu, jeśli postanowiłeś/aś sobie nie jeść słodyczy, to nie wmawiaj sobie patrząc się na ciasto, że nie masz na nie ochoty, tylko zamknij lodówkę i zrób coś innego pożytecznego ze swoim czasem. Zaakceptuj swoje popędy, ale im nie ulegaj, zobaczysz będzie ci o wiele łatwiej!

 

  • Unikaj bodźców seksualnych i sytuacji zagrażających. Stare mądre przysłowie mówi „łatwiej jest zapobiegać niż leczyć”, odnosi się to też do seksualności. Warto jeszcze dodać Biblijne stwierdzenie z Listu do Galacjan 6: (7). Nie łudźcie się (8). Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne… czyli „co siejesz to będziesz zbierał”. Innymi słowy to co oglądasz, czego słuchasz, co czytasz, z kim się zadajesz będzie miało wpływ na to, jak będzie wyglądało twoje panowanie nad twoją seksualnością. Za każdym razem kiedy wypełniasz swój umysł treściami o charakterze seksualnym, pobudzasz się do działania zgodnego z tymi treściami. Możesz sobie przy tym wmawiać dowolną motywację twojego działania, ale fizjologii nie oszukasz. Bodźce seksualne trafiają do najbardziej głęboko położonych obszarów w mózgu, będących daleko poza naszą świadomością, aktywizując obszary odpowiedzialne za popęd seksualny czy sobie tego życzysz czy nie. Im więcej się nakarmisz takimi obrazami i treściami, tym ciężej ci potem będzie nad sobą zapanować. To takie proste. Stąd moja rada: unikaj takiego typu bodźców. Powiesz „niemożliwe, przecież to jest wszędzie”!. Ja powiem „możliwe, tylko musisz naprawdę chcieć i być gotowy/a czasem na wyrzeczenia”! (np. powiedzieć nie znajomym na propozycję obejrzenia konkretnego filmu).

– Naprawdę nie musisz oglądać wszystkich filmów i słuchać każdej najnowszej muzyki! Nie wypadniesz przez to ze świata!

 

– Możesz się też nauczyć odwracać wzrok od tego, co pobudzające. To da się zrobić!

 

– Naucz się mówić nie! Czasem unikanie pewnych bodźców może wymagać od ciebie przeciwstawieniu się presji innych osób, ale przecież od czego jest asertywność i umiejętność stawanie po stronie w tego, co się wierzy?

 

– Podziękuj wszelkim dwuznacznym znajomościom oraz trzymaj się z dala od relacji jeden na jeden z osobami przeciwnej płci! Naprawdę zdecydowanie łatwiej jest trzymać zdrowy dystans niż oprzeć się w momencie, gdy sprawy zachodzą za daleko.

 

-Unikaj sytuacji, miejsc, okoliczności, w których wiesz, że łatwo jest ci ulec pokusie.

 

Może powiesz, że są to ciężkie zasady, a ja cię spytam to na ile ci zależy na twojej czystości? Sam Jezus dał taką radyklaną (na szczęście jest to jedynie przenośnia) radę tym, którzy się zmagali ze swoją seksualnością Ewangelia Mateusza 5: (27) Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. (29) Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. (30) I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

 

  • Mniej swojego spowiednika. List Jakuba. 5: (16) Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Czy masz w życiu kogoś kto zna wszystkie, podkreślam słowo wszystkie, twoje grzechy i słabości? Dlaczego nie? Jest to jeden z lepszych sposobów na zachowywanie integralności w realizacji swoich wartości. Znajdź kogoś, komu będziesz mógł/a regularnie mówić o wszystkich swoich zmaganiach i upadkach, kogoś kto będzie miał prawo zadać ci te trudne pytania. Dzwoń do takiej osoby, kiedy jest ci ciężko proś o wsparcie i modlitwę, a czasem o ostre słowo. Nie noś sam/a swoich ciężarów i zmagań pozwól, by ktoś je z tobą dzielił. Wspólna modlitwa do Boga poprzedzona szczerym wyznaniem przed drugą osobą swoich grzechów jest czymś na co Bóg szczególnie odpowiada Ewangelia Mateusza 18: (19) Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. (20) Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich. Wiele osób właśnie po takim szczerym wyznaniem swoich grzechów i wspólnej modlitwie doświadczyło początku uwolnienia od tego z czym się latami zmagała.

 

  • Realizuj w zdrowy sposób swoje potrzeby emocjonalne. Dużo więcej osób sięga po zachowania seksualne, by zaspokoić swoje potrzeby emocjonalne niż z powodu popędu seksualnego. Jeśli chcesz panować nad swoją seksualnością, to przestań załatwiać seksem to, co powinieneś/naś zaspokoić w inny sposób. Seks NIE jest lekarstwem na chandrę, smutek, samotność, nudę, stres itd. A pewnie nie raz tak z tego korzystałeś/aś, czyż nie? Lekarstwem na nudę jest zorganizowanie czasu, na stres –  odpoczynek, na samotność –  spotkanie ze znajomymi itd. Zacznij zaspakajać emocje w adekwatny sposób nie poprzez łatwo dostępny zamiennik ,bo w ten sposób nie zaspokoisz swojej potrzeby a tylko wytworzysz negatywny nawyk, który w końcu może stać się nałogiem. Seks służy do wyrażania miłości i reprodukcji a nie jako lekarstwo emocjonalne na twoje bolączki życiowe, na te rzeczy istnieją adekwatne rozwiązania. Odnajdź je i zastosuj!

 

  • Proś Boga o siłę i wsparcie. Bóg nigdzie w Biblii nie obiecał, że człowiek będzie wolny od zmagań czy pokus. Jezus gdy uczył się swoich uczniów modlić to wskazał im by prosili Boga o wytrwałość w pokuszeniu a nie o to by ich nie doświadczać Ewangelia Mateusza 6: (13) i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! Bóg wie, że będą nas spotykały pokusy i że będziemy się z nimi zmagać, ale On ma zawsze przygotowany plan wyjścia tylko trzeba z Jego pomocy skorzystać: 1 List do Koryntian (13) Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać. To właśnie do Boga należy się zwracać w chwilach gdy czujesz się słaby i potrzebujesz pomocy, On da ci zwycięstwo jeśli będziesz szczerze szukał drogi wyjścia. By naprawdę doświadczyć wolności od tego co często cię zniewala zwróć się do Niego w modlitwie. Powierz mu z wiarą całe swoje życie, szukaj Go codziennie w modlitwie i czytaniu Biblii, stosuj się do tego co tam przeczytasz a zobaczysz, że twoja wolność od zmagań i upadków będzie coraz bardziej pełna.