Dla rodzin

Ta cześć przeznaczona jest dla bliskich osób uzależnionych. Tekst jest w formie pytań i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Założeniem jest, że osoba, której dotyczy problem jest uzależniona. W przeciwnym przypadku, część odpowiedzi może nie mieć zastosowania, jeśli problem dotyczy czegoś innego niż nałogi.

 

Dlaczego pomimo jego/jej obietnic, że z tym skończy ciągle do tego wraca i mnie oszukuje?

Najczęściej jest tak, że osoba uzależniona wypowiadając daną obietnice lub przyrzeczenie ma wewnętrzne pragnienie by je dotrzymać. Często sama bardzo pragnie, by słowa „już nigdy więcej”, tym razem w magiczny sposób stały się prawdą. Gdy jednak pojawia się „głód seksualny”, myśli i pragnienia osoby w bardzo gwałtowny sposób zostają, niezależnie od jej woli, ponownie przekierowane, do zakazanych zachowań seksualnych. Ta presja jest tak natrętna, że osoba po krótszej lub dłuższej walce ulega jej. Kiedy uzależnienie pokona wole osoby i nakłoni ją do powrotu do zachowań nałogowych, całe jej zachowanie zaczyna podlegać obsesji seksu. Wszystko, co wtedy osoba robi i mówi, podporządkowane jest zaspokojeniu nałogu. W takim stanie zachowuje się jak zwierzę poszukujące pokarmu, zupełnie nie zważa na moralność swoich poczynań ani na wcześniej składane obietnice. Można przyrównać to do pewnego rodzaju amoku lub obsesji. Dopiero po zaspokojeniu nałogu człowiek powraca do pełnej świadomości, tego czego się dopuścił. Wtedy doświadcza ogromnego wstydu i poczucia winy. Często nie umiejąc się z nim skonfrontować (oraz w skutek działania mechanizmów obronnych), dalej kłamie i nie przyznaje się do tego co robi i kim jest.. Najczęściej obiecuje sobie, że już więcej tego nie zrobi, że to był już ostatni raz. Nie mając jednak wpływu na fakt, że jest uzależniona niedługo potem znów odczuwa „głód seksualny” i cały cykl się powtarza.

 

Czy to moja wina, że on/ona tak się zachowuje?

Odpowiedź jest tylko jedna – nie. Niezależnie od tego, co mówi i robi osoba uzależniona, nie jest to twoja wina. Ludzie uzależnieni często próbują spychać odpowiedzialność za swoje zachowanie na swoje otoczenie. Zachowują się trochę jak dzieci chcące za wszelką cenę uniknąć kary. Jest to nic innego, jak dramatyczna próba wytłumaczenia swojego zachowania i obrony samego siebie. Odpowiedzialność za zachowanie osoby uzależnionej w największym stopniu ponosi jego nałóg oraz wybory, których człowiek dokonuje. Niezależnie od tego co byś zrobił, twoja bliska ci osoba dalej zachowywałaby się bez zmian. Tak jak ona znajduje się w niewoli swojego nałogu i nie może łatwo go porzucić, tak też i ty nie możesz jakimś zestawem zachowań odmienić, czy bezpośrednio kontrolować zachowania osoby uzależnionej. Warto dodać w tym miejscu, że często pojawia się tutaj problem „współuzależnienia”, kiedy bliscy osób uzależnionych uczą się w patologiczny sposób funkcjonować obok nałogu, wręcz w pewnym stopniu go akceptować i nieświadomie podtrzymywać. Jeśli podejrzewasz, że tego typu zachowanie ma u ciebie miejsce to szczególnie zachęcam cię do szukania wykwalifikowanej pomocy dla siebie (pomoc terapeutyczną możesz otrzymać klikając tu ->”Terapia„).

 

Czy jest coś co mogę zrobić by jemu/jej pomóc?

Bliscy osób uzależnionych, prawie zawsze chcą zrobić coś, co ma w ich przekonaniu pomóc wyjść człowiekowi z sideł nałogu. Często podejmują najbardziej wymyślne próby i najczęściej bezskuteczne. Szybko zdają sobie sprawę, że to po prostu nie działa, więc szukają coraz to nowych, często bardziej radykalnych metod. Tak długo, dopóki próbują swoim zachowaniem kontrolować, zmienić lub zatrzymać postępowanie osoby bliskiej, tak długo będą odnosiły porażki. Dzieje się tak dlatego, że myśleniem osoby uzależnionej rządzi jej nałóg i wszelkie próby kontroli, są skazane na porażkę. Człowiek zniewolony nałogiem traci pod wpływem głodu seksualnego panowanie nad swoim zachowaniem, przekroczy każdy zakaz i każdą postawioną granicę w celu powrotu do swojego nałogu. Wysiłki podejmowane przez osobę bliską, stają się w tym momencie tylko kolejną przeszkodą do pokonania. Typowymi przykładami takich nieskutecznych metod są:

• Obsesyjne kontrolowanie miejsca pobytu i aktualnych poczynań osoby uzależnionej

 

 

• Sprawdzanie bilingów, śledzenie osoby

 

 

• Straszenie jej, krzyczenie, obrażanie

 

 

• Próby fizycznego kontrolowania jej poprzez zamykanie w domu, odcinanie od Internetu, zabieranie pieniędzy, niszczenie sprzętu itd.

 

 

• Próby przekupienia, bądź „udobruchania” jej poprzez prezenty, miłe zachowanie, seks itd.

 

 

• Zmienianie siebie i swojego wyglądu w nadziei stania się wystarczająco atrakcyjnym obiektem seksualnym, by osoba uzależniona nie szukała „wrażeń” gdzie indziej

 

 

• Ośmieszanie jej, ubliżanie

 

 

• Kasowanie plików na komputerze lub numerów w telefonie

 

 

• Ukrywanie problemu przed osobami z zewnątrz, udawanie szczęśliwej rodziny

 

 

• Tuszowanie konsekwencji zachowań osoby uzależnionej, załatwianie za nią jej obowiązków, tłumaczenie jej przed innymi

Paradoksalnie wszystkie te próby nie tylko nie rozwiązują problemu, ale mogą go wręcz nasilić. Ponieważ żadna z tych metod nie rozwiązuje problemu uzależnienia, a jedynie próbuje go kontrolować, dlatego nie przynosi to oczekiwanego rezultatu. Wszystkie te sposoby skupiają uwagę na zachowaniu osoby, a nie na źródle nałogu. Tak długo póki uwaga skupiona jest na efektach, a nie na jego przyczynach, tak długo nałóg nie zostanie pokonany. To skupienie może natomiast nasilać problem, gdyż osoba uzależniona przymuszana do ponownego nałogowego zachowania musi pokonać większą ilość barier. Takie utrudnienie powoduje wzrost stresu, co owocuje nasileniem „głodu seksualnego”. Będąc ciągle kontrolowanym i ostro karconym za swoje zachowania, człowiek uzależniony odczuwa szereg negatywnych emocji, z którymi, jak już wspomniałem – nie umie sobie poradzić. Zdecydowanie najbardziej szkodliwe wpływa na proces wychodzenia z nałogu maskowanie, przez osoby bliskie, konsekwencji poczynań osoby uzależnionej. Tak długo, jak człowiek zniewolony przez swój nałóg i  nie odczuje sam na sobie w pełni konsekwencji swoich zachowań, tak długo jego motywacja do pokonania nałogu będzie bliska zeru. Nałóg tylko się nasila niszcząc coraz bardziej psychikę człowieka. Niczym małe dziecko, opychające się cukierkami i wiedzące że nic mu za to nie grozi. Jak już wspominałem wcześniej (poprzednie działy) sam ból konsekwencji nie wyleczy nałogu, ale jest kluczowy do tego by wzbudzić motywację do podjęcia leczenia. Ostatni problem jaki rodzą powyżej opisane działania, to zdejmowanie odpowiedzialności z osoby uzależnionej. To osoba uzależniona musi ostatecznie chcieć zerwać ze swoim nałogiem a nie jej najbliżsi. Ci potrzebują poradzić sobie z własnymi trudnościami i zachowaniami, które wynikają z życia w bliskiej relacji z osobą uzależnioną.

Większość osób na początku popełnia nieświadomie błędy opisane powyżej. Jest to zupełnie naturalne, gdyż zachowania, które mogłyby być pomocne w innych przypadkach, w przypadku nałogu najzwyczajniej, nie zdają egzaminu. Są jednak działania, które można podjąć by wspomóc proces wychodzenia z nałogu. Znowu pragnę podkreślić, że te rzeczy nie dają gwarancji powodzenia, ale są pomocne. Pamiętaj, to nie ty decydujesz o sukcesie czy porażce osoby ci bliskiej, tylko ona. Dorosły człowiek ponosi pełnię odpowiedzialności jedynie za swoje własne decyzje. Oto zachowania, które mogą naprawdę pomóc:

Nigdy nie zgadzaj się na zrzucanie odpowiedzialności na siebie. Nie przyjmuj informacji, że to twoja wina. Pamiętaj, to nie ty zdecydowałaś iść do tego klubu nocnego, czy wejść na tę stronę internetową. Nie pozwalaj sobie przybierać roli sprawcy czy osoby winnej stanu rzeczy. Np. „Nie jestem winna twoich zdrad, tylko dlatego że przybrałam wagę po ciąży.”

Nie tuszuj i nie zakrywaj konsekwencji zachowania osoby uzależnionej. Pozwól jej ponieść pełnie konsekwencji jej zachowań. Osoba uzależniona musi sama odczuć i doświadczyć, jak jej zachowanie wpływa na jej życie. Bądź gotowy/a ją z tym skonfrontować, np. „Nie będę cię tłumaczyła, dlaczego znów nie wykonałeś swoich obowiązków.”

Stawiaj granice zależnie od tego, co robi osoba uzależniona. Masz prawo odmówić współżycia lub bliskości. Masz prawo szukać pomocy lub chcieć ograniczyć swój kontakt. Dostosowuj swoje zachowanie do tego, co się dzieje i reaguj adekwatnie. Wyciągaj konsekwencje z jego/jej działań. Np. „Nie będę się do ciebie zbliżała, dopóki nie przebadasz się na obecność chorób i nie podejmiesz leczenia / Nie powierzę ci więcej finansów, bo wydajesz je na pornografie pomimo swoich zapewnień.”

Nie próbuj swoim zachowaniem odciągnąć osobę uzależnioną od jej decyzji. To tylko odwleka nieuniknione i daje fałszywą nadzieję, np. „Przestanę codziennym seksem próbować kontrolować popęd seksualny mojego męża/żony.”

Nie zgadzaj się na wciąganie ciebie w nałogowy (perwersyjny) świat osoby uzależnionej. Nie ulegaj jej namowom do robienia rzeczy, których nie chcesz lub którymi się brzydzisz w nadziei, że wtedy nie będzie szukała gdzie indziej uciech. Np. „Nie zgadzam się robić z tobą tego co zobaczyłeś na tym filmie – twoje fantazje i oczekiwania są chore.”

Nie próbuj kontrolować osoby uzależnionej. Jeśli ma ulec swojemu nałogowi, to i tak to zrobi. Kontrola tylko zmuszą ją do większego wysiłku i zwiększa u niej poczucie porażki. Przenosi też ciężar odpowiedzialności z niej na ciebie. Osoba uzależniona musi zrozumieć, że to ona odpowiada za swoje zachowanie a nie kto inny, np. „Nie będę dzwonił i wypytywał gdzie jesteś.”

Szukaj dla siebie pomocy. Nie zostawaj z tym sam/a! Masz prawo szukać dla siebie wsparcia i porady. Tak długo, jak zostajesz w tym sam/a, tak długo twoje cierpienie będzie się nasilało, a rozwiązanie problemu oddalało. Potrzebujesz wokół siebie osób, które będą cię w tym trudnym czasie wspierały emocjonalnie jak również i fizycznie. Nie mówiąc o problemie innym, ranisz siebie i chronisz nałóg osoby uzależnionej. Tylko aktywne działanie i adekwatne obnażanie problemu może przynieść rozwiązanie problemu, np.” Nie będę ukrywała przed najbliższymi osobami, co się dzieje w naszym związku, będę szukała dla siebie wsparcia i pomocy osób najbliższych. Poszukam też dla siebie porady u specjalisty.”

Wspieraj (jeśli dalej tego chcesz) wszelkie zachowania osoby uzależnionej, które mają na celu rozprawienie się z nałogiem, a nie tylko chwilową zmianę zachowania. Jeśli osoba uzależniona zaczyna szczerze mówić o swoim problemie, szukać pomocy i rozwiązania swoich problemów, to jest to dobry moment, by jej w tym pomóc. Możesz wspierać swoim zachowaniem wysiłki w kierunku zdrowienia. Pamiętaj jednak, by nigdy nie przejmować za nią steru. To co możesz zrobić, to pomóc przejść trudne chwile, zapewnić wsparcie emocjonalne, pomóc budować nowe zdrowe wzorce funkcjonowania. Przykładami pozytywnego wsparcia osoby uzależnionej w wychodzeniu z nałogu to:

    • Wsparcie emocjonalne w mierzeniu się z konsekwencjami nałogowych zachowań np. zawodowych czy prawnych
    • Zgoda (tylko jeśli chcesz) na ponowną bliskość seksualną opartą na zdrowych wzorcach współżycia
    • Pomoc w znalezieniu i umożliwienie uczęszczania na grupy wsparcia/poradni, specjalisty/duszpasterza, który rozumie i umie pomóc przezwyciężyć ten nałóg
    • Gotowość, by pracować nad związkiem i głębszymi problemami, jakie nawarstwiły się w czasie trwania nałogu lub były już obecne przed jego pojawieniem się
    • Zdobywanie wiedzy nt. nałogu, wykazywanie zrozumienia dla trudności jakie osoba uzależniona będzie doświadczała podczas wychodzenia z uzależnienia.
    • Szukanie wsparcia dla siebie, troska o siebie i własny rozwój
    • Pomoc w unikaniu i wystrzeganiu się przez osobę uzależnioną niebezpiecznych okoliczności.

 

Czy to, że on/ona jest uzależniony usprawiedliwia jego/jej zachowanie?

Nie, ale czyni je bardziej zrozumiałym. Uzależnienie zawiera w sobie pewien paradoks. Z jednej strony fakt, że ktoś jest uzależniony nie usprawiedliwia jego/jej zachowania. Z drugiej strony, gdyby nie choroba to osoba by się tak nie zachowywała. Szerszą odpowiedź na to pytanie znajdziesz w dziale „Grzech czy choroba?”

Dlaczego seks małżeński nie rozwiązuje problemu uzależnienia?

LINK

Czy jest to dobry pomysł pobrać się z osobą uzależnioną?

LINK