Coming out

Coming out (ang. “wyjście z ukrycia”) jest pierwszym świadomym krokiem, jaki potrzebujesz poczynić w celu uwolnienia się od nałogu. Jeśli twoje życie wygląda tak jak życie większości osób uzależnionych, twój nałóg i związane z nim zachowania są przez ciebie skrzętnie ukrywane i tuszowane. Nawet jeśli ktoś wie o części twoich zachowań, nie zna pewnie całego ich wymiaru.

Poniższa lista wymienia niektóre skutki ukrywania nałogu:

• poczucie bycia innym, gorszym, niezrozumianym;

• głębokie uczucie wstydu i poczucie winy związane z prowadzeniem podwójnego życia;

• stałe napięcie i obawa, że ktoś odkryje twoje ukrywane zachowania;

• potrzeba inwestowania dużej ilości energii w wymyślanie coraz to nowych wymówek i ukrywanie swojej aktywności;

• poczucie osamotnienia i wyobcowania emocjonalnego, nawet pośród innych ludzi;

• niskie poczucie wartości, nie lubienie samego siebie.

 

 

Zdecydowanie się na coming out, tj. przyznanie się przed kimś do swojego problemu, nie jest łatwym krokiem. Wiąże się on z przezwyciężeniem wstydu i strachu, które tak silnie napędzały chęć ukrywania nałogu. Jednak właśnie to ukrywanie i jego konsekwencje bardzo mocno podtrzymują siłę uzależnienia.

 

Tak długo nałóg ma nad tobą władzę, jak długo go ukrywasz. Będąc sam w swoim mrocznym świecie, przeżywasz cały szereg przykrych emocji. To emocje pchają cię z powrotem w objęcia nałogu, bo tylko w taki sposób umiesz sobie radzić ze wstydem, poczuciem winy, niską samooceną itd. Twoje uzależnienie również walczy o to, by pozostać nieujawnione. Dopóki nikt o nim nie wie i nie dotykają cię żadne konsekwencje, dopóty nic nie musisz zmieniać. Zatajając swoje zachowania, tak naprawdę chronisz swój nałóg, a nie siebie. Ujawnienie swoich zachowań przed innym człowiekiem może pomóc ci pierwszy raz poradzić sobie w sposób zdrowy z twoimi nieprzyjemnymi emocjami. Zaczniesz też w końcu walczyć o siebie, a nie chronić swój nałóg.

 

Wyjawienie po raz pierwszy innej osobie prawdy na temat swoich skrywanych zachowań powinno być dokonane z rozwagą. Możesz mieć wiele życzliwych osób wokół siebie, ale nie wszystkie są gotowe, by przyjąć twoje wyznanie lub mogą nie być w stanie zrozumieć twojego problemu. Źle wybrana osoba lub źle poprowadzone wyznanie może mieć negatywny rezultat i tym samym zniechęcić cię do ponowienia próby. Twój nałóg znajdzie wtedy idealne wytłumaczenie, aby dalej  nikomu o niczym nie mówić. Ważne jest więc, by odpowiednio wybrać osobę (lub osoby), której zdecydujesz się wyjawić swoje zachowania i którą poprosisz o pomoc. Najlepiej, jeśli taka osoba spełnia następujące warunki:

 

 

• Osoba powinna dysponować chociaż podstawową wiedzą nt. uzależnień, tak by mogła zrozumieć istotę twojego zmagania. Ważne, by rozumiała, jaka jest różnica pomiędzy uzależnieniem od seksu a „złym prowadzeniem się”. Istotne też, by rozumiała, w jaki sposób uzależnienie należy leczyć. W przeciwnym razie możesz zostać osądzony i uznany za zepsutą (zboczoną) osobę, która powinna wziąć się w garść i podjąć jedną skuteczną decyzję o zaprzestaniu nałogowych zachowań.

 

• Nie powinna to być osoba, której twoje ukrywane zachowania seksualne w jakiś sposób dotyczą (np. współmałżonek). Takie osoby mogą z czasem potrzebować usłyszeć twoje wyznanie, ale lepiej żeby nie były twoim pierwszym spowiednikiem. Zwykle ich reakcja emocjonalna jest silnie negatywna, ty natomiast na początku potrzebujesz osoby, która będzie mogła cię wesprzeć. Osoba dotknięta twoim wyznaniem sama będzie potrzebowała wsparcia, nie będzie mogła ci go ofiarować.

 

• Powinna to być osoba, która będzie w stanie przyjąć twoje wyznanie i w sposób aktywny, przynajmniej przez jakiś czas, towarzyszyć ci w procesie zdrowienia. Oznacza to, że powinieneś móc z taką osobą utrzymywać w miarę regularny kontakt i mieć możliwość korzystania z jej wsparcia. Pierwsza osoba, której wyznasz swoje problemy i ze strony której spotkasz się ze zrozumieniem, automatycznie stanie się dla ciebie ważna. Jeśli to możliwe, zadbaj o to, by pierwsza rozmowa nie była ostatnią.

 

• Jeśli osoba, której masz zamiar wyznać swoje zachowania też jest uzależniona, najlepiej jeśli w procesie zdrowienia znajduje się ona dalej od ciebie. W praktyce najlepiej na osoby wspierające wybierać osoby, które mają za sobą minimum 2 lata własnej „trzeźwości”, gdyż są się one wówczas gotowe, by móc pomagać innym (przed upływem tego czasu ważne jest raczej, by zająć się tylko swoim problemem).

 

Idealną więc osobą, której jako pierwszej miałbyś opowiedzieć swoją historię, jest ktoś, kto zrozumie problem, będzie cię akceptował poznawszy twoją tajemnicę, będzie miał czas i chęć towarzyszyć ci w twojej drodze do zdrowia oraz nie będzie emocjonalnie związany z treścią twojego wyznania. W praktyce, ludźmi, którzy najlepiej się do tego nadają, są osoby, które same są seksoholikami i wyszły z nałogu, terapeuci uzależnień zajmujący się uzależnieniami od seksu oraz wyrozumiali i przeszkoleni duszpasterze. Czasem może to być bliski przyjaciel lub dalszy członek rodziny. W tych przypadkach jednak nigdy nie można być pewnym reakcji, ponieważ zależy ona w dużej mierze od stopnia zrozumienia problemu przez daną osobę.

 

Ja osobiście polecam w pierwszej kolejności zgłosić się po pomoc do wykwalifikowanego terapeuty lub duszpasterza albo do kogoś, kto sam doświadczył tego uzależnienia.

 

Dobrym pomysłem może być również wyznanie najpierw swojego problemu zaufanej bliskiej osobie, np. przyjacielowi, z zamiarem sięgnięcia następnie po bardziej zaawansowaną pomoc terapeuty, grup wsparcia itp. Ostatecznie decyzja odnośnie tego, komu powiesz i czy w ogóle to zrobisz, leży oczywiście w pełni po twojej stronie.

 

Zdecydowanie jednak zniechęcałbym do tego, by pierwszą wtajemniczoną osobą był ktoś, kogo twoje wyznanie może zranić. Zniechęcam cię nie dlatego, że uważam, że takie wyznanie nie jest ważne, ale dlatego, że niesie one ze sobą bardzo silną dawkę trudnych emocji, tymczasem na początku twojej drogi potrzebujesz wsparcia, by opanować twój nałóg. Wyznanie poczynione w pierwszej kolejności osobie bliskiej, zaangażowanej, np. współmałżonkowi, może być dla ciebie, jak i dla drugiej osoby, emocjonalnie zbyt trudne do udźwignięcia. Czasem do takiej rozmowy dochodzi mimo woli (np. zostałeś przyłapany na gorącym uczynku) lub do wyznania dochodzi w akcie desperacji. Nie należy się wówczas załamywać, tylko jak najszybciej znaleźć inną osobę (zgodnie z podanymi wytycznymi), która pomoże udźwignąć ci ten ciężar. Nie oczekuj na początku, że osoba, którą boleśnie dotyczyło twoje wyznanie może (lub powinna) być ci wsparciem w leczeniu. Ona, tak, jak ty, będzie potrzebowała wsparcia i poradzenia sobie z zaistniałą sytuacją.

 

 

 

Jak powinien wyglądać coming out?

Coming out ma na celu dwie rzeczy: zrzucenie z siebie psychicznego i emocjonalnego napięcia związanego ze stałym ukrywaniem swoich zachowań oraz otrzymanie wsparcia i pomocy niezbędnej do pokonania uzależnienia. Pierwszy element coming outu, czyli znalezienie odpowiedniej osoby, zostało już omówione. Teraz warto powiedzieć, jak powinna wyglądać taka pierwsza rozmowa o swoim problemie.

 

Jeśli zdecydujesz się na rozmowę z terapeutą, on zadba o prawidłowy jej przebieg. W innym wypadku warto wiedzieć, jak samemu pomyślnie przeprowadzić taką rozmowę.

 

Po pierwsze, zadbaj o odpowiednie warunki do takiej rozmowy. Nie powinieneś dokonywać zwierzenia, gdy masz tylko chwilę czasu lub okoliczności nie sprzyjają otwartej, szczerej rozmowie. Powinieneś czuć komfort psychiczny i pewność, że dyskrecja zostanie zachowana, a cała treść rozmowy pozostanie między wami.

 

Kiedy nadarzy się już odpowiednia okazja, zaryzykuj i powiedz o swoim problemie. Staraj się mówić możliwie otwarcie i szczerze. Z reguły jest tak, że im więcej swoich ukrywanych zachowań wyjawisz, tym większej doświadczysz ulgi i tym lepiej druga osoba będzie mogła cię zrozumieć i ci pomóc. Opowiadając o swoim zachowaniu, staraj się nie usprawiedliwiać. Mów o faktach, swoich uczuciach, myślach, nie tłumacz się ani nie wybielaj. Powstrzymanie od usprawiedliwiania się jest ważne, gdyż właśnie celem takiej rozmowy jest uczynienie pierwszego kroku na drodze do podjęcia odpowiedzialności za swoje zachowanie. Usprawiedliwianie opanowałeś w czasie nałogu do perfekcji. Dlatego ważne jest, by tym razem postarać się skonfrontować z faktami oraz spotkać z emocjami, jakie przeżywasz, mówiąc o uzależnieniu. To, jak tłumaczysz zdarzenia, jest drugorzędne.

 

Jeżeli wybrałeś odpowiednią osobę i w trakcie rozmowy zdołałeś się otworzyć i byłeś autentyczny, to postawiłeś właśnie pierwszy krok na drodze do uzdrowienia. Samo odbycie rozmowy powinno odczuwalnie zmniejszyć przymus nałogowych zachowań seksualnych w skutek obniżenia napięcia emocjonalnego. Ta jedna rozmowa nie rozwiąże jednak całego problemu. Niezbędne jest, abyś podjął kolejne kroki. Najważniejszą zmianą, jaką musisz dokonać w konsekwencji pierwszego kroku (rozmowy), jest rozpoczęcie prowadzenia jawnego życia, decyzja, by zerwać z zakłamaniem i tajemnicami. Jeśli zdarzy ci się kolejny epizod nałogowy, koniecznie o tym poinformuj. Nie wracaj ponownie do świata manipulacji i kłamstw. Zamiast tego zwracaj się po pomoc, aby otrzymywać wsparcie w sytuacjach trudnych i po upadkach oraz by na bieżąco zrzucać z siebie ciężar swoich nałogowych zachowań. W praktyce oznacza to decyzję, aby przed pewnymi osobami być całkowicie uczciwym i przejrzystym. Nie spowoduje to natychmiastowej zmiany twojego życia, ale otworzy cię na nią. Ukrywanie i wstyd są siłą napędową uzależnienia od seksu. Czas odebrać nałogowi jego siłę.

 

Oto kilka praktycznych sposobów:

 

• Kontaktuj się na wszystkie możliwe sposoby (spotkanie, telefon, sms, email) z osobami, które chcą cię wspierać w sytuacjach trudnych emocjonalnie lub wtedy, gdy odczuwasz głód seksualny. Pomoże to w przezwyciężaniu chwil, w których mógłbyś sam sobie nie poradzić i upaść.

 

• Prowadź przejrzyste życie; poprzez przyzwolenie (to ty musisz wyrazić zgodę!) na dostęp do twoich prywatnych zasobów (odwiedzanych stron w Internecie, dokonywanych przelewów, bilingów telefonicznych itd.). Celem tego jest wykluczenie anonimowości, które czyni uzależnienie od seksu tak atrakcyjnym. Jeśli zdecydujesz się na jawność, odgrodzisz się od jednej z największych pokus tego uzależnienia, jakim jest poczucie bezkarności. W ten sposób wstyd, który kiedyś oddzielał cię od innych ludzi, może teraz powstrzymywać cię od nałogowych zachowań. W realizacji tego kroku pomogą ci nowoczesne technologie pozwalające monitorować aktywność osoby w internecie, na telefonie itd. Pamiętaj jednak, że zawsze musisz wyrazić na to zgodę.

 

• Jeśli zdarzy ci się powrót do nałogowego zachowania, koniecznie opowiedz o tym zaufanej osobie. Nie powtarzaj swojego starego schematu (“wykonaj, ukryj, zapomnij”). Rozmawiając o tym, co zrobiłeś, postarajcie się wspólnie przeanalizować, co sprawiło, że dopuściłeś się ponownie nałogowego zachowania i co możesz zrobić w przyszłości, by do tego nie dopuścić.

 

• Możesz też zapobiegawczo ustalić z zaufaną ci osobą, jakie kroki miałaby podjąć, gdybyś zaniechał procesu leczenia się. Obawiając się o swoje zachowanie w przypadku kolejnego ciągu seksualnego, możesz chcieć, by zaufana ci osoba podjęła radykalne kroki, które mogą wtedy uratować ciebie lub innych. Dobrze jest ustalić postępowanie na wypadek twojego powrotu do obsesji seksualnej.

 

Przykładowo, obawiając się o zdrowie swojej żony w przypadku kolejnego ciągu seksualnego z przygodnymi partnerkami (choroby przenoszone drogą płciową), możesz wyrazić zgodę na ujawnienie twojego uzależnienia żonie.

Czytaj dalej „W jedności siła”