7. Cierpliwość i praca nad sobą

1 Tes. 4: (3) Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, (4) aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, (5) a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie.

Ostatnią rzeczą jaką chce poruszyć dotyczy umiejętności utrzymywania wstrzemięźliwości. Często jest tak, że w seksie nie zawsze idzie tak dobrze jak by się chciało. Nie może to wtedy stanowić wymówki do szukania zaspokojenia gdzie indziej (np. przez onanizm) lub czynienia silnych wyrzutów drugiej osobie. Seks jest dobry i potrzebny, ale każdy musi umieć utrzymać własne ciało w samokontroli. Jeśli w danym momencie z jakiś powodów żona lub mąż nie chcą lub nie mogą uprawiać seksu, rolą drugiej strony jest to zaakceptować i umieć przeczekać ten okres. Jest to również wyraz szacunku i miłości do drugiej strony, które buduje poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Jest to ważne, gdyż w życiu mogą być takie okresy, gdzie będzie to niezbędne. Praca nad dziedziną seksualności nie dotyczy więc tylko poprawiania swojego seksu, ale też naukę utrzymywania czystości. Wiele osób nie nauczyło się tej umiejętności przed ślubem, byli aktywni seksualnie sami ze sobą lub z innymi. Jeśli życie seksualne ma być udane, mąż i żona muszą uczyć się panowania nad sobą i swoim popędem, by w sytuacjach „przestoju” nie cofać się do starych wzorców. Praca nad sobą obejmuje też gotowość pracy nad seksem. Jak pisałem jest to przygoda i nie należy się spodziewać, że seks na początku będzie wyglądał tak jak na filmach. Takie oczekiwanie jest równie absurdalne jak oczekiwanie, że ktoś kto pierwszy raz wskoczył do wody od razu świetnie popłynie. Dużo realniejszym oczekiwaniem jest to, że z każdym zbliżeniem i bliskością powinno być lepiej. Tak na początku emocje potrafią być największe, ale to wcale nie musi przekładać się na najlepszy seks. Warto o tym wiedzieć i nie zniechęcać się, tylko stale nad nim pracować, polepszać i pogłębiać swoje umiejętności w tej dziedzinie. Dobrze jest rozmawiać i pytać pary z dłuższym stażem o rady i pomoc, jak również szukać wsparcia, gdy pomimo seksu małżeńskiego człowiek ma problem z opanowaniem swojego popędu. Wszystkie problemy można rozwiązać i wszystkiego się nauczyć. Nie należy tylko się zniechęcać i rozczarowywać (bo w filmach było inaczej) lub wracać do starych sposobów uprawiania seksu, gdyż były one łatwiejsze i przyjemniejsze (np. samemu ze sobą). Nagroda za naukę dobrego i wspaniałego seksu męża z żoną jest cudowna i naprawdę warto zainwestować czas i energię by to osiągnąć.