1. Wierność i bezpieczeństwo

2 Mojż. 20: (14) Nie będziesz cudzołożył.

 

Przyp. 5: (15) Pij wodę z własnej cysterny, tę, która płynie z twej studni. (16) Na zewnątrz mają bić twoje źródła? Tworzyć na placach strumienie? (17) Niech służy dla ciebie samego, a nie innym wraz z tobą; (18) niech źródło twe świętym zostanie, znajduj radość w żonie młodości. (19) Przemiła to łania i wdzięczna kozica, jej piersią upajaj się zawsze, w miłości jej stale czuj rozkosz! (20) Po cóż, mój synu, upajać się obcą i obejmować piersi nieznanej?

 

 

By seks małżeński był udany niezbędne jest, by małżonkowie czuli się zupełnie bezpieczni w swojej relacji małżeńskiej i seksualnej. Bez poczucia bezpieczeństwa i wierności nawet najlepsze techniki i umiejętności nie dadzą długofalowo pozytywnych rezultatów. Nie ma poczucia bezpieczeństwa bez pełnej wierności, dlatego chciałbym od tego zacząć. By doświadczać pełnej satysfakcji seksualnej potrzebne jest dochowywanie żonie/mężowi pełnej wierności seksualnej zarówno w czynie jak i myśli (Mt. 5: (27) Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.). Powody ku temu są dwa: po pierwsze służy to zwiększeniu pożądania do drugiej osoby, po drugie tylko przy pełnej wierności istnieje możliwość pełnego poczucia bezpieczeństwa. Nie dochowywanie wierności powoduje cały szereg negatywnych konsekwencji, które absolutnie podminowują seksualną relację małżeńską. Gdy ktoś jest niewierny przypomina osobę, która podjada pomiędzy posiłkami lub stołuje się w innych restauracjach, rujnując sobie apetyt lub zaspakajając zupełnie głód (zależnie od tego czy tylko patrzy pożądliwie na inne osoby, onanizuje się, czy sypia z innymi). Osoba, która patrzy pożądliwie na inne czy to na ulicy czy w Internecie, dostarcza sobie wrażeń seksualnych „na boku”. Mając potem kontakt ze swoją żoną/mężem może nie być specjalnie podekscytowana, gdyż wielokrotnie w ciągu ostatniego tygodnia widziała już nagie ciało lub o nim fantazjowała. Gdy do tego dochodzi jeszcze onanizm, osoba może nie czuć specjalnego popędu ani ochoty na seks, co przekłada się na mniejszą częstotliwość, słabsze zabieganie, no i mniejsze doznania w trakcie. Wielce negatywny wpływ ma też negatywne porównywanie. Pożądając wzrokiem i myślami innych osób małżonek/ka napełnia swój umysł obrazami, do których następnie porównuje swoją drugą połówkę. Bardzo często to porównanie wypada negatywnie (spójrzmy prawdzie w oczy, na świecie są ładniejsi i przystojniejszy ludzie niż ty i ja, a jeśli ty uważasz inaczej to poczekaj 10 lat) co powoduje uczucie niezadowolenia i zniechęcenia. Druga połowa może nie wiedzieć, że współmałżonek/ka pożąda inne osoby, ale z pewnością to odczuje w łóżku. Oczywiście najgorszą sytuacja ma miejsce wtedy, gdy jedna z osób zdradza fizycznie swoją żonę czy męża. W takim przypadku seks małżeński nie ma prawa być udany, gdyż zawsze dla jednej strony będzie podszyty poczuciem winy i obłudy (również ma to miejsce w przypadku gdy osoba tylko fantazjuje, ale efekt jest trochę słabszy). Będzie ona utrzymywała dystans psychiczny i emocjonalny (a często też fizyczny, okazując niechęć do współżycia). Wszystko to będzie odczuwał partner nawet, jeśli nie będzie umiał zidentyfikować czemu tak się dzieje (chodź może zacząć mieć domysły).

Natomiast całkowita wierność w czynie i myśli powoduje, że całą naszą energię seksualną skupiamy na jednej osobie. Gdy człowiek jest wierny jego popęd seksualny kieruje jego myśli, wolę i starania w kierunku drugiej osoby (Pnp. 7: (7) O jak piękna jesteś, jakże wdzięczna, umiłowana, pełna rozkoszy! (8) Postać twoja wysmukła jak palma, a piersi twe jak grona winne. (9) Rzekłem: wespnę się na palmę, pochwycę gałązki jej owocem brzemienne. Tak! Piersi twe niech [mi] będą jako grona winne, a tchnienie twe jak zapach jabłek. (10) Usta twoje jak wino wyborne, które spływa mi po podniebieniu, zwilżając wargi i zęby. (11) Jam miłego mego i ku mnie zwraca się jego pożądanie). Popęd seksualny jest niesamowicie potężnym motywatorem działania, który dobrze użyty przynosi niesamowite rezultaty. Gdy jesteśmy wierni z dnia na dzień rośnie pożądanie i pragnienie doświadczenia przyjemności seksualnej. Z racji też, że naszym jedynym źródłem tych doznań jest seks z żoną/mężem, nasze myśli i pragnienia coraz silniej kierują się w jej/jego stronę. Ta energia seksualna jest szczególnie ważna w przypadku mężczyzn, gdyż daje im motywację i siłę by zabiegać o swoją żonę i uwodzić ją do tego, by odbyła z nim stosunek miłosny. Natomiast ona, zachowując wierność jest bardziej podatna i chętna na te zaloty (więcej o uwodzeniu w kolejnych punkach). Wierność powoduje również niesamowity wzrost subiektywnie odczuwanej atrakcyjności fizycznej drugiej połówki (szczególnie wpływa to na postrzeganie żony przez męża). Poprzez nie dostarczanie sobie innych bodźców seksualnych, te wysyłane przez żoną/męża wydają się szczególnie silne i nęcące. Również sam stosunek jest bardziej wyrazisty i namiętny, gdyż ani żona ani mąż nigdzie nie „podjadali” (jak wiemy głód jest najlepszą przyprawą). Jest to właśnie jeden z sekretów udanego seksu. Wierność i wstrzemięźliwość, która jest przerywana na czas małżeńskiej namiętności seksualnej. Świat wokoło uczy nas, by brać więcej i więcej, ciągle zwiększać dawkę tego co mamy, co prowadzi do ciągłego nienasycenia i żądzy. Gdy jednak para ludzi zbliża się do siebie raz na jakiś czas bez aktywności seksualnej pomiędzy, każde zbliżenie jest przyjemne i intensywne, bo przerwa zaostrzyła apetyt i pozwoliła namiętności i pragnieniu znów urosnąć. Tak więc wierność stanowi nie tylko afrodyzjak seksualny, ale też podwalinę bezpieczeństwa. W wierności tkwi niesamowite poczucie pewności i wzajemnej fascynacji. Świadomość, że druga osoba jest moja na wyłączność, że nikt inny tylko ja mam dostęp do niej w taki sposób, jak również dla niej jestem jedyną osobą, o której ona myśli i fantazjuje, ma i powinna być podniecająca. Bezpieczeństwo fizyczne i emocjonalne jest kluczowe dla seksu, gdyż tylko w takich warunkach człowiek może w pełni otworzyć się na doznania seksualne. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku kobiet. Bezpieczeństwo fizyczne obejmuje takie aspekty jak miejsce uprawiania seksu, komfort czasowy, jak i higiena współżycia. By seks mógł być udany, małżonkowie muszą czuć, że nic im nie zagraża, że nikt im nagle nie przerwie chwili uniesienia (np. dzieci), nie spieszą się nigdzie i mogą w pełni cieszyć się chwilą (chodź czasem pośpieszny seks w bezpiecznych warunkach też może być ekscytujący) oraz warunki higieniczne są zachowane. To wszystko jest dlatego ważne, by cała uwagą i energia mogła być skupiona na namiętności i czułości, by nic nie zaprzątało głowy w trakcie tego aktu. Bezpieczeństwo emocjonalne jest trudniejsze w wypracowaniu oraz o wiele bardziej kruche. Jego podstawą musi być wcześniej omawiana wierność, gdy jej nie ma, można zapomnieć o pełnym bezpieczeństwie emocjonalnym. Małżonkowie muszą mieć pewność, że nie mają konkurencji w tej dziedzinie swojego życia i druga osoba jest im całkowicie fizycznie i emocjonalnie oddana. Budowanie bezpieczeństwa emocjonalnego jest wyzwaniem dla całości życia małżeńskiego, nie tylko dla czasu intymności. Można powiedzieć, że to właśnie dzięki zdrowym relacjom i bliskości psychicznej poza łożem, czas w nim może być naprawdę cudowny. Na to bezpieczeństwo składają się takie rzeczy jak, brak konfliktu między małżonkami, wysoka jakość relacji i zrozumienia siebie nawzajem, bliskość uczuciowa, poczucie bycia akceptowanym i szanowanym takim, jakim się jest. Szybko można się zorientować, że piszę po prostu o stanie jaki powszechnie uznajemy za udane małżeństwo. Udane małżeństwo jest najlepszą podwaliną do udanego seksu, a udany seks wzmacnia i stanowi ważną cześć małżeństwa. By osiągnąć stan bezpieczeństwa emocjonalnego, tak ważne jest by stale dbać o rozwiązywanie problemów i konfliktów małżeńskich i ciągle poprawiać wzajemne relacje. Jeśli ktoś chce mieć udane życie seksualne musi dbać o to by potrzeby i pragnienia drugiej strony byłby zaspokojone poza łóżkiem. „By leciały błyskawice w łóżku na reszcie oceanu małżeństwa musi być spokój”. Dlatego tak ważne jest, by dbać o takie rzeczy jak budowanie bliskości w oparciu o szczere rozmowy, dbanie o porządek w domu i finanse, odpowiednie wychowanie dzieci, by sprawiały radość a nie ciągłe kłopoty, rozwój duchowy i bliskość z Bogiem jako filaru moralnego i duchowego domu. Bardzo ważne jest też pozytywne nastawienie do seksu. Część osób z racji swoich doświadczeń jak i czasem wychowania, które odbierały, postrzegają seks z natury jako coś niebezpiecznego lub nawet złego, czy nieprzyzwoitego. Jeśli któreś z małżonków ma takie do tego nastawienie, bardzo ciężko będzie o prawdziwą bliskość. Jednym z kluczy do udanego pożycia małżeńskiego jest to, by móc odpuścić mechanizmy kontroli i oddać się rozkoszy (Pnp. 1: (2) Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust! Bo miłość twa przedniejsza od wina. (3) Woń twych pachnideł słodka, olejek rozlany – imię twe, dlatego miłują cię dziewczęta. (4) Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy! Wprowadź mnie, królu, w twe komnaty! Cieszyć się będziemy i weselić tobą, i sławić twą miłość nad wino; [jakże] słusznie cię miłują!). Jeśli ktoś ma przekonanie, że to co robi jest jakoś „nieczyste” czy w inny sposób skalane, to nigdy nie doświadczy pełni przyjemności. Powodów dlaczego ktoś tak może uważać, czuć, myśleć jest bardzo wiele. Nie jest możliwe, by wszystkie je tu wymienić i opisać. Ważne jest jednak zdawać sobie sprawę, że takie opory istnieją i rozpocząć nad nimi pracę z drugą osobą, z Bogiem oraz w razie potrzeby z jakimś doradcą (zależnie od natury problemu). Warto jest pamiętać, że seks jest niesamowitym darem od Boga (pierwsze przykazanie jakie dał ludziom w Biblii! (Rdz. 1: (27) Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (28) Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną;) i rozkoszowanie się nim jest wielkim przywilejem i radością daną człowiekowi. By się nim cieszyć trzeba dać się ponieść, rozkoszy i namiętności w ramionach swej ukochanej/ukochanego. Czasem przychodzi to naturalnie, czasem wymaga trochę pracy, ale warto wiedzieć, że taki jest cel. Oczywiście mógłbym tutaj pisać o tym i pisać, ale nie jest to temat tego opracowania. Ważne jest, by zapamiętać, że intymność wymaga bezpieczeństwa, czyli tego, że ta druga osoba sama w sobie może powiedzieć: „nie boję się być przed nim/nią naga, gdyż czuję się w pełni przy nim kochany/a i akceptowany/a i wiem, że mnie nie skrzywdzi.”

Czytaj dalej-> Rozmowa o seksie